|
Jazda z pasażerem –
instruktaż
Większość motocykli przeznaczonych jest do jazdy we dwoje, co
sprawia wielką przyjemność, lecz nie zawsze jest to łatwe i
przewidywalne jakbyśmy chcieli. W wielu sytuacjach okazuje się,
że dwie osoby na jednym motocyklu to wyzwanie dla kierowcy,
szczególnie gdy pierwszy raz zabiera ”plecaczka” na przejażdżkę.
Co musimy wiedzieć jako kierowca, by móc bezpiecznie wozić
pasażerów?
Przede wszystkim, nie zabieramy na tylne siodełko osób
przypadkowych, nieodpowiednio ubranych, nietrzeźwych lub
robiących wrażenie przyjęcia środków odurzających. Brak
stosownego ubioru i zapiętego pod brodą kasku grozi tragedią w
razie wypadku, zaś zachowanie pijanego lub naćpanego pasażera
może być jego bezpośrednią przyczyną. Wobec osób które są
sprawne i przygotowane do jazdy, lecz pierwszy raz będą
wiezione, kierowca ma obowiązek udzielenia instrukcji zachowania
się.
Instrukcja:
- Pasażer siada na motocykl i zsiada z niego tylko za wiedzą
kierowcy. Niedopuszczalne jest wsiadanie i zeskakiwanie „z
niespodzianką”, gdyż w pierwszym przypadku łatwo o przewrócenie
niewprawionego kierowcy wraz z motocyklem, zaś w drugim zdarza
się pociągnięcie pasażera po jezdni gdy kierowca postanowi
ruszyć – skutki łatwo sobie wyobrazić…
- Pasażer trzyma nogi na podnóżkach i nie bierze udziału w
utrzymywaniu równowagi na postoju. Tylko kierowca dba o
utrzymanie maszyny w pionie gdy maszyna stoi. Pasażer trzymający
stopy na jezdni – mimo dobrej woli – może poważnie przeszkadzać
w tak trywialnej czynności jak włączenie pierwszego biegu, gdyż
odruchowo nie będzie pozwalał na przechył w prawo dla odciążenia
lewej nogi kierowcy. Podobnie w drugą stronę – kierowca będzie
miał kłopot ze skorzystaniem z tylnego hamulca podczas ruszania
na wzniesieniu, gdyż tak samo będzie przez pasażera odebrany
przechył w lewo dla odciążenia prawej nogi (hamującej) –
podparcie przeciwdziałające przechyłowi celowo inicjowanemu
przez kierowcę.
- Trzeba omówić sposób trzymania się pasażera rękami.
Niedopuszczalne jest trzymanie oburącz z tyłu, za uchwyt za
kanapą. Takie trzymanie grozi wyłamaniem barków, w razie
gwałtownego ruszenia i desantowania pasażera saltem w tył nad
lampą. Tylne uchwyty służą do trzymania się jedną ręką –
wyłącznie. Co drugą górną kończyną? Można oprzeć ją o bak lub
trzymać kierowcę w pasie. Nie wolno trzymać za bark kierowcy,
gdyż grozi to przypadkowym oddziaływaniem na kierownicę, czego
ewentualnych skutków nie trzeba przytaczać… Dobrym pomysłem,
szczególnie gdy kierowca i pasażer siedzą blisko siebie, jest
trzymanie kierowcy za biodra oburącz.
- Ważne jest uprzedzenie pasażera o przechyłach występujących na
zakrętach, gdyż nie dla każdego laika jest to oczywiste. Przede
wszystkim pasażer nie może odchylać się na boki względem
kierowcy, czyli jest jego cieniem. Odchylanie się do pionu,
utrudnia kierowcy prowadzenie motocykla po żądanym torze jazdy.
Jeżeli motocykl prowadzi osoba nieobyta z odważnym i świadomym
stosowaniem przeciwskrętu, łatwo o wypadek. Jakiekolwiek
wiercenie się pasażera jest niedopuszczalne, zwłaszcza gdy
załoga nie jest zgrana i doświadczona w bojach ulicznych. Przed
ruszeniem pasażer powinien wygodnie się usadowić i w takiej
pozycji cierpliwie pozostać podczas jazdy. Nie zawsze jednak
jest wygodnie i chce się poprawić cztery litery na kanapie, ale
nie róbmy tego bez wiedzy kierowcy i na zakręcie - poprawiamy
się po uprzedzeniu kierowcy i na prostym odcinku drogi.
- Hamowanie. Naturalne będzie w wielu motocyklach, że podczas
hamowania pasażer będzie miał tendencje do zjeżdżania na plecy
kierowcy. Można temu przeciwdziałać przenosząc ciężar ciała
bardziej na podnóżki (pasażer) i ściśnięcie kierowcy udami.
Najechanie rozkrokiem na kierowcę nie jest przyjemna dla żadnej
ze stron, ponadto ma negatywny wpływ na zachowanie się maszyny w
ruchu.
- Pokonywanie nierówności – dobry pasażer to taki, który bierze
czynny udział w przejeżdżaniu progów i innych poprzecznych
atrakcji. Nie na wszystkich motocyklach, lecz na wielu na pewno,
kierowca ma możliwość wspomagania zawieszenia podczas
pokonywania nierówności. Polega to na przechodzeniu do półsiadu
(oderwanie siedzenia od kanapy) i pracy nóg ugiętych w kolanach
dla uniknięcia dobicia zawieszenia. Nie wymagajmy tego od
początkującego pasażera, lecz w miarę zdobywania doświadczeń we
dwoje, staramy się by pasażer pracował nogami na wertepach tak
samo jak kierowca. Jadąc z niedoświadczonym plecaczkiem,
pokonujmy nierówności wolniej i płynniej, aby zawieszenie nie
dobijało.
- Manewry przy prędkościach niewielkich, np. jazda w korku lub
zawracanie na wąskiej ulicy są o wiele trudniejsze z pasażerem,
o czym przekonało się wielu motocyklistów podejmujących takie
wyzwania. O ile przy prędkości zapewniającej samostabilność*
jednośladowi, pasażer ma stosunkowo niewielki wpływ na tor
jazdy, szczególnie gdy się nie wierci i trzyma udami kierowcę, o
tyle prędkości manewrowe sprzyjają zataczaniu się maszyny i
jeździe wężykiem, na którą w korku nie ma miejsca. Przy
prędkościach manewrowych, pasażera obowiązuje szczególna
dyscyplina, czyli mocniejszy dosiad (złapanie udami bioder
kierowcy) i całkowity zakaz ruchów tułowia. Pasażer ma po prostu
połknąć kij i w mocnym dosiadzie cierpliwie czekać na pokonanie
korka lub innego miejsca gdzie nie ma miejsca na utratę
zamierzonego toru jazdy.
Najważniejsza rzecz przed startem z debiutującym/nieznanym
pasażerem: nie wolno popisywać się jazdą agresywną i brawurową,
bo można przez tak nieodpowiedzialne zachowanie skutecznie
zrazić do motocykli pasażera/pasażerkę.
* Samostabilność motocykla występuje po przekroczeniu pewnej
prędkości, dla Suzuki GS500 to ok. 20 km/h, kiedy to jednoślad
porusza się w równowadze samodzielnie, bez ingerencji kierowcy.
Poniżej tego progu, wymagana jest aktywność kierowcy dla
utrzymania równowagi, czyli praca kierownicą i balansem ciała. O
uzyskaniu prędkości zapewniającej samostabilność można mówić
wtedy, gdy po puszczeniu kierownicy sprawny motocykl
samodzielnie utrzymuje tor jazdy po prostej. |